ABC fotografii - Ujarzmiamy kolory

Trudno sobie dziś wyobrazić fotografię bez barw. Mimo, iż zdjęcia czarno białe często uchodzą za bardziej artystyczne, to jednak żaden z nas nie zrezygnowałby z możliwości fotografowania w kolorze. Barwa w fotografii, podobnie jak kompozycja, czy kadrowanie, wymaga jednak przestrzegania pewnych reguł, aby mogła oddziaływać na odbiorcę naszych zdjęć w odpowiedni sposób, lub mówiąc wprost – "podobała się". Reguły te są tematem obecnego odcinka naszego cyklu dotyczącego podstaw fotografii.

Jak wiadomo, wzrok jest dla człowieka najważniejszym ze zmysłów – dlatego też fotografia odznacza się tak wielką siłą oddziaływania. Z kolei najistotniejszym z doznań wizualnych jest dla większości z nas kolor. Jest on ważnym nośnikiem informacji, emocji, a także źródłem reakcji estetycznych. Mechanizmy tego oddziaływania są skomplikowane i mocno indywidualne zarówno dla określonych grup ludzi jak i pojedynczych osób. Na szczęście pewne podstawowe reguły są na tyle uniwersalne, że możemy mówić o istnieniu takiego zjawiska, jak psychologia percepcji koloru. Właśnie wykorzystanie tych prostych zasad umożliwi nam udoskonalenie warsztatu fotograficznego i wzbogacenie go o możliwość świadomego panowania nad barwą w naszych zdjęciach.

Nic tak nie ożywia zdjęcia, jak bogata kolorystyka
Jednak zanim przejdziemy do opisu metod pozwalających na lepsze wykorzystanie kolorów w fotografii, musimy najpierw poznać najważniejsze cechy barw oraz ich percepcji przez ludzki wzrok.


Kolor i jego składowe

Kolor może być rozmaicie definiowany. Najczęściej określają go trzy lub więcej parametrów, którymi mogą być tzw. składowe barwne (liczby oznaczające udział kolejnych kolorów podstawowych) – są to takie systemy jak RGB lub CMYK. Jednak dla fotografa znacznie bardziej naturalnym modelem, również trójelementowym, jest tzw. koło barw, zwane również jako system HSL (HSB). Definiuje on konkretny kolor jako wypadkową trzech elementów: odcienia zwanego też chrominancją (ang. Hue), nasycenia (ang. Saturation) oraz jasności (ang. Lumination lub Brightness).

Warto zauważyć, że w systemie tym dla czystej bieli, czystej czerni oraz odcieni neutralnie szarych
wartość parametru Hue nie ma znaczenia, co jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem
– w sytuacji, gdy nasycenie jest zerowe, kolor zanika zupełnie.
Odcień koloru (chrominancja)

Jest bazą wspomnianego przed chwilą koła barw. Parametr ten opisuje długość fali świetlnej, która wywołuje w naszym oku wrażenie barwy. Dla człowieka zakres fal widzialnych rozciąga się od 380 (kolor fioletowy) do 720 nm (kolor czerwony). Graficznie wykres chrominancji przypomina rozpiętą na krawędzi koła tęczę, w której fiolet przechodzi płynnie w czerwień. Z tego powodu parametr Hue bardzo często liczbowo opisywany jest w stopniach: wartość 0° odpowiada wówczas kolorowi czerwonemu, 45° – żółtemu, 90° – zielonemu, itd.

Wybierak kolorów w programie Adobe Photoshop CS3. Wąski pasek ilustruje skalę chrominancji,
zaś kwadratowe pole to wykres luminancji i saturacji dla danego odcienia. Warto zwrócić uwagę,
że parametry kolorów podawane są jednocześnie w systemach HSB, RGB, Lab oraz CMYK.
Nasycenie koloru (saturacja)

Może być też rozumiana jako "czystość koloru", czyli stopień, w jakim w czystej barwie zawarto domieszki szarości. Saturacja stuprocentowa oznacza czystą barwę, podczas gdy zerowa to zupełny brak koloru.

Jasność (luminancja)

Definiuje stopień wytłumienia koloru. Podobnie jak w przypadku saturacji, wartość 100% to czysty kolor. W miarę obniżania się tego parametru staje się on coraz ciemniejszy, aż do osiągnięcia stanu całkowitej czerni. Z kolei kombinacja niskiej saturacji i wysokiej luminancji daje odcienie zbliżone do bieli (przy zerowym nasyceniu i pełnej jasności otrzymujemy czysty kolor biały).

Barwy ciepłe i chłodne

Najprostszy i najstarszy znany podział kolorów, to kolory ciepłe (czerwienie, żółcie, purpury) i chłodne (błękity, zielenie, turkusy). Jak już wspominaliśmy kiedyś w artykule na temat balansu bieli i temperatury barwowej, określenie "barwa ciepła" lub "barwa jasna" nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistą temperaturą. Można wręcz powiedzieć, że z punktu widzenia zjawiska temperatury barwowej jest dokładnie odwrotnie.

Ciepłe kolory wzmagają na zdjęciu wrażenie ruchu i przyciągają uwagę. Wykorzystali to również
twórcy uwiecznionego spektaklu ulicznego – sfotografowany chłopiec gra bardzo żywą
i ruchliwą postać. Wrażenie to potęguje noszony przez niego błyszczący, obszyty złotem strój.

Najprościej mówiąc, kolory ciepłe mają tendencję do ożywiania fotografii, nadawania jej większej dynamiki, podczas gdy zimne uspokajają zdjęcie i zamrażają ruch. Warto to wykorzystać w sytuacji, gdy zależy nam na nadaniu naszej fotografii odpowiedniego nastroju: akcji i dynamiki, lub wręcz przeciwnie – spokoju, ciszy i melancholii. Powiązanie barw z określeniami dźwiękowymi jest tutaj nie bezpodstawne. Żywe, ciepłe i jaskrawe kolory są, bowiem często nazywane "głośnymi", lub "krzykliwymi", podczas gdy zimne są postrzegane jako "ciche".

Jeżeli jednak z jakiegoś powodu zależy nam na uwiecznieniu na zdjęciu cieplejszych barw w mało agresywny sposób, wystarczy, że zmniejszymy ich nasycenie. Zdjęcie o pastelowej kolorystyce, jeżeli tylko jest poprawnie skomponowane, odznacza się znacznie cichszym i spokojniejszym nastrojem, niż takie, na którym kolory są jaskrawe i kontrastujące.

Zimowe krajobrazy często są przedstawiane w odcieniach błękitu. Często jest to błąd związany
z niewłaściwym ustawieniem balansu bieli, lecz niekiedy może być to też dobry sposób na podkreślenie
panującej tam ciszy oraz samotności sportretowanego człowieka na zaśnieżonym, górskim szlaku

Nieco inną kwestią jest obecność na zdjęciach elementów odmiennych pod względem temperatury kolorystyki od reszty zdjęcia. Detale takie będą stanowiły naturalny kontrast w stosunku do reszty zdjęcia i umiejętnie wykorzystane mogą je bardzo ożywić. Zdjęcia tego typu uzyskać możemy na dwa sposoby. Pierwszy, oczywisty polega na wybraniu obiektu i tła o określonych kolorach, np. czerwonego lub żółtego kwiatu na tle błękitnego nieba - sytuacja taka jest jasna i nie wymaga specjalnego komentarza.
Drugim, często spotykanym przypadkiem są zdjęcia, w których kadrze znalazły się źródła światła lub przedmioty oświetlone światłem o skrajnie różnej temperaturze barwowej. Typowym przykładem takiego zdjęcia jest nocny portret domu, w którego oknach świeci się światło – na tle zimnego zmroku nocy blask żarówki będzie wydawał się bardzo ciepły, wręcz zapraszający do wejścia.

Typowe wykorzystanie źródeł światła o różnej temperaturze barwowej w celu uzyskania na zdjęciu
nastrojowej gry barw. Zimny nocny krajobraz kontrastuje z blaskiem światła w oknach schroniska
i jarzącą się daleko na horyzoncie łuną pochodzącą z większych skupisk ludzkich

Pamiętajmy jedynie, że w tego typu zestawieniu kolory ciepłe zawsze będą przejawiały tendencję do dominowania i wypierania z kadru zimnych. Z tego powodu kombinacja niewielkiego elementu o ciepłej barwie na chłodniejszym tle będzie interesująca z punktu widzenia odbiorcy, natomiast w sytuacji odwrotnej niewielki, chłodny detal najczęściej pozostanie niezauważony na cieplejszym i jaskrawym tle.

Łączenie kolorów

W otaczającej nas rzeczywistości barwy często są jak hałas – otaczają nas i wciskają się nam do głowy, czy tego chcemy czy nie. Nasz umysł, który potrafi izolować z otoczenia ważne dla niego bodźce, "wyłuskuje" dla istotne dla nas barwy. Jednak w przypadku fotografii jest inaczej – tutaj, podobnie jak przy ustalaniu kompozycji zdjęcia musimy zadbać o porządek już na samym początku. Podstawowym kryterium podczas projektowania układu barwnej fotografii jest umiar – podobnie, jak ma to miejsce podczas doboru eleganckiego stroju. Innymi słowy kolorystyka sceny nie powinna być przypadkowa, lecz służyć temu, co chcemy pokazać.

Opisywane w jednym z wcześniejszych artykułów z serii "ABC fotografii" reguły kompozycji mają szczególne znaczenie wówczas, gdy mamy do czynienia z kolorami. Plamy barwne mają, bowiem tendencję do odwracania uwagi oglądającego zdjęcia od właściwego motywu – jeżeli więc gdzieś w kadrze znajdzie się jakaś niepożądana plama barwna, która nie jest istotna dla kompozycji lub treści zdjęcia, to możemy być pewni, że je zepsuje nam ona kadr. Co zatem powinniśmy zrobić?

Przykład przemyślanej kompozycji barwnej – na fotografii dominuje jedna rodzina kolorów,
a plamy jasne i ciemne pozostają ze sobą we wzajemnej harmonii

Gdy naszym celem jest uzyskanie spokojnej, harmonijnej kompozycji najlepszą metodą jest odnalezienie dla zdjęcia jednego kolorystycznego "motywu przewodniego", czyli inaczej – utrzymywanie zdjęcia w jednej tonacji i dbanie o to, żeby w kadrze nie pojawiały się przypadkowe elementy naruszające ją. Jeżeli zaś się pojawiają, to powinny raczej odgrywać one tę samą rolę, jaką w garniturze odgrywa krawat, czyli stanowić niewielki, barwny akcent, który uzupełnia całość, a nie zakłóca go.

Planując kompozycję opartą na barwach, pamiętajmy też, że w przypadku kolorów jasnych i ciemnych oraz jaskrawych i wygaszonych obowiązują podobne reguły kompozycyjne, jak podczas składania ze sobą obszarów zapełnionych i pustych. Pola takie powinny się nawzajem uzupełniać i równoważyć – w przypadku barwnych akcentów na fotografii można przyjąć zasadę, że są one dwu-, a nawet trzykrotnie "cięższe" od otoczenia. Oznacza to, że element równoważący taki akcent powinien zajmować większy obszar, niż on sam.

Potrzeba dużo wolnej przestrzeni i czystego nieba, aby skompensować na tym zdjęciu dwa drzewa stojące samotnie
w pobliżu prawej krawędzi kadru. Dużą pomocą okazała się w tym przypadku jasna smuga po przelatującym samolocie.
Mimo iż niewielka, odcina się z kadru na tyle mocno, aby zapewnić całej kompozycji równowagę.

Jeżeli wspomniany akcent jest bardzo silny kolorystycznie i mocno odcina się od tła, staje się on często głównym motywem zdjęcia, lub jego spiritus movens. W takim wypadku musi należeć on do tzw. kolorów dopełniających kadr. Temu, jakie są to barwy i jak je dobierać poświęcona jest dalsza, najistotniejsza część tego artykułu.

Co do siebie pasuje?

To, jakie kolory możemy ze sobą łączyć, zależy w sporym stopniu od charakteru zdjęcia. Istnieje, bowiem kilka typów pasujących do siebie kombinacji barwnych i nie wszystkie one pasują do każdego zastosowania. Dobrze wykorzystane nadadzą naszemu zdjęciu właściwego wyrazu, złe – stworzą mieszaninę przywodzącą na myśl odpustowy jarmark. Stosunkowo najbezpieczniejsza kombinacja barwna powstaje, gdy łączymy ze sobą kolory niezbyt mocno nasycone, czyli pastele. W takiej sytuacji wybaczone zostaną nam nawet dosyć dziwne kombinacje. Pamiętajmy jednak, że pastelowa tonacja nie należy do zbyt żywych, – jeżeli zależy nam na dużej dynamice obrazu i kombinacji jaskrawych kolorów, będziemy musieli radzić sobie inaczej.

Na tym zdjęciu, dzięki jego niewielkiej kontrastowości znajdujący się w mocnym punkcie obrazu
balon mógłby mieć niemal zupełnie dowolne kolory bez szkody dla kompozycji.

Wróćmy w tym momencie do zaprezentowanego wcześniej modelu koła barwnego. Ma ono pewną bardzo ciekawą właściwość: można je wygenerować nie tylko poprzez rozpinanie na krawędzi okręgu widma światła białego, (czyli tęczy), ale też poprzez mieszanie barw podstawowych ze sobą oraz z powstałymi w ten sposób barwami pochodnymi drugiego rzędu oraz dalszych. Dla uproszczenia proces ten zademonstrujemy na najbardziej klasycznym, używanym obecnie przede wszystkim przez artystów przykładzie: mieszania subtraktywnego (a więc takiego, w którym z połączenia wszystkich barw podstawowych dają czerń lub kolor zbliżony do czerni) kolorów podstawowych czerwonego, żółtego i niebieskiego. Nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ podobne reguły obowiązują zarówno dla innych modeli subtraktywnych (np. CMYK) jak i addytywnych, (czyli takich, w których po połączeniu wszystkich barw podstawowych otrzymujemy biel – najlepszym tego przykładem jest RGB).

Pierwszy etap powstawania koła barw. Z trzech barw podstawowych tworzone są
przez ich wymieszanie ze sobą trzy barwy pochodne – tzw. drugorzędowe.

Jeżeli na trzech wierzchołkach trójkąta rozmieścimy trzy barwy podstawowe i wymieszamy je ze sobą otrzymamy sześciokąt zawierający barwy podstawowe oraz pochodne pierwszego rzędu. Mieszając je ze sobą otrzymamy kolejne kolory: sześć barw pochodnych drugiego rzędu. Paleta taka będzie już w dużym stopniu przypominać znane nam koło barwne.

Pełne koło barw – 12 kolorów złożonych z trzech podstawowych.
Kolory leżące naprzeciw siebie pasują do siebie i uzupełniają się w harmonijnych kompozycjach.

Uzupełniające się kolory noszą nazwę komplementarnych i ich połączenie na zdjęciu daje silny efekt wizualny. Zestawiać ze sobą można nie tylko po dwa kolory z przeciwległych stron koła, ale też trzy tworzące regularne trójkąty. Szczególnie silne kompozycje powstają poprzez połączenie ze sobą barw podstawowych – stanowi to zarówno znakomity temat do ćwiczeń, jak i do zupełnie dojrzałych projektów fotograficznych.

"No dobrze" – powie ktoś – "ale gdzie ja znajdę takie idealne połączenie kolorów, jeżeli nie interesuje mnie fotografowanie martwych natur w atelier?". Odpowiedź brzmi: wszędzie. Zestawianie ze sobą barw komplementarnych w silne, pełne wyrazu kompozycje to nie fanaberia artysty-teoretyka, lecz zasada obowiązująca od dawna wielu aspektach działalności człowieka oraz – znacznie dłużej – w naturze. Wystarczy, więc uważnie rozglądać się i brać pod uwagę kolorystykę sceny podczas kompozycji kadrów.

Autor scenografii do tej sztuki oraz projektant kostiumów dobrze wiedzieli, że kombinacja kolorów niebieskiego i żółtego
stanowi szczególnie silny bodziec wizualny. W takich warunkach fotograf musiał tylko wykorzystać sytuację i skomponować
odpowiednio interesujący kadr, aby uzyskać ciekawe zdjęcie.

Wśród układów barwnych tworzonych przez kolory uzupełniające się istnieje kilka szczególnie silnie oddziaływujących na człowieka par kontrastujących. Są to przede wszystkim kombinacje kolorów niebieskiego i żółtego oraz zielonego i czerwonego. Bardzo intrygujące są też połączenia nasyconych kolorów z czernią lub bielą – jedną z najmocniejszych jest mieszanka czerni i żółci. Jeżeli więc ktoś się zastanawiał, dlaczego wiele jadowitych owadów (np. osy i pszczoły) ma żółto-czarne odwłoki, albo też, dlaczego logo firmy Nikon tak rzuca się w oczy, to jest to odpowiedź na te pytania.