STRZELNO - O CNOTACH I PRZYWARACH

Powiększ Jest w strzelneńskich świątyniach coś niezwykłego, frapującego, coś co każe nam spojrzeć na średniowiecze zupełnie innymi oczami. Niczym karpa po karcie odkrywamy świat wykształconych zakonnic, którym nieobce były najnowsze osiągnięcia umysłowe ówczesnej Europy. Trzeba tylko umieć patrzeć i odpowiednio czytać w zachowanych murach.

Najnowsze badania archeologiczne wykazały, że kościół Św. Trójcy, jak i rotunda wzniesione zostały niemal równocześnie, na tzw. Surowym korzeniu, na przełomie XII i XIII wieku, z fundacji palatyna kujawskiego Piotra Wszeborowicza, który sprowadził norbertanki do Strzelna z okolic Kalisza.

Patrząc jednak na fasadę, ponorbertańskiego kościoła Św. Trójcy nawet trudno się domyśleć jak cenne elementy romańskie w sobie kryje. Jego obecny wygląd to wynik wielkiej XVIII-wieczne przebudowy. Wtedy świątyni nadano cechy barokowe, łącznie z obmurowaniem romańskich kolumn miedzynawowych, które w takiej postaci zachowały się aż do 1946 roku. Powieksz Gdy usunięto obudowę ujrzano kolumny, którym dziś Strzelno zawdzięcza swą sławę. Na dwóch kolumnach wschodnich nawy głównej, w trzech strefach sześcioakordowych, umieszczono personifikacje 18 cnót i 18 przywar - ze względu na stan ich zachowania wciąż nierozszyfrowanych jest pięć cnót i cztery przywary.

Rzeźby strzelneńskich kolumn są niezwykłe nie tylko jak na warunki polskie, ale także europejskie, świadczą o dobrej znajomości przez norbertanki ówczesnych traktatów teologicznych.

Bogaty program ma także tympanon portalu w nawie głównej, z początku XIII wieku, jedyny zachowany na pierwotnym miejscu. Pozostałe dwa są wcześniejsze, z końca XII wieku - tympanon ze sceną Zwiastowania i fundacyjny przedstawiający parę fundatorów (mężczyzna trzyma model kościoła, kobieta księgę) klęczących przy św. Annie z maleńką Maryją na rękach.



Powiększ Niezwykłym i zagadkowym obiektem jest rotunda św. Prokopa, największa w Polsce budowla romańska założona na planie koła. Prawdopodobnie rotunda powstała jako miejsce przechowywania relikwii Świętego Krzyża (takie też wezwanie nosiła jeszcze w 1779 roku, kult zaś św. Prokopa narodził się tu dopiero w połowie XVIII wieku), mogła tez być mauzoleum rodowym fundatora. Przez stulecia przechodziła różne koleje, ale najbardziej ucierpiała w XVII oraz XIX wieku, gdy w czasie przemarszu wojsk napoleońskich zamieniono ją na stajnię, a następnie przez 80 lat użytkowano jako lamus. Odbudowa została podjęta dopiero w roku 1892, a funkcje liturgiczne przywrócono jej w 1925 roku. Kościół ten ma unikatowe rozwiązanie przestrzenne. W strzelneńskiej rotundzie do nawy przylega od wschodu duże prezbiterium na rzucie kwadratu, a od zachodu okrągła wieża z emporą na piętrze; po stronie północnej asymetrycznie umieszczono dwie apsydy, być może miejsce wiecznego spoczynku fundatorów.