W dniach 10, 11 i 12 maja 2006 r. SKKT PTTK przy ZSP w Kowalewie zorganizowało wycieczkę do Kotliny Kłodzkiej.

Pierwszego dnia celem naszej podróży było zwiedzenie i uczestniczenie w lekcji czerpania papieru w zabytkowej papierni w Dusznikach. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy serdecznie przywitani, a następnie wręczono nam długie fartuchy i ochoczo zabraliśmy się do pracy. Pan przewodnik pokazał nam, z czego powstaje papier i jak dokładnie się go robi, po czym każdy z uczniów miał za zadanie powtórzyć te same czynności.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Uczniowie wykonywali po dwie kartki papieru, jedną białą ze znakiem wodnym, a drugą kolorową z elementami roślinnymi w postaci listków i kwiatków wrzuconych do naczynia z przygotowaną masą. Po wykonanej pracy nasze kartki papieru po odciśnięciu wody powędrowały do suszarki, a my poszliśmy zwiedzać papiernię. Dowiedzieliśmy się, z czego produkowano oraz jakimi metodami produkowano papier kiedyś i teraz.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Po zwiedzeniu papierni odebraliśmy nasze własnoręcznie czerpane kartki papieru i ruszyliśmy do Parku Zdrojowego, by pospacerować, napić się wody w pijalni oraz zobaczyć dworek Chopina.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ
Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Dalej ruszyliśmy do Kudowy Zdrój w poszukiwaniu Muzeum Żaby.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Muzeum mieści się przy siedzibie dyrekcji Parku Narodowego Gór Stołowych i mimo, że nie jest duże, to ilość żab, jakie tam zobaczyliśmy była imponująca począwszy od eksponatów przechowywanych w formalinie do maskotek, czy dziecięcych śliniaczków w kształcie żaby.

Drugi dzień wycieczki zapowiadał się na bardzo treściwy i wymagał od wszystkich dużo wysiłku, toteż wszyscy grzecznie poszli spać. Od samego rana dzień powitał nas słońcem.

Po śniadaniu pojechaliśmy do Stronia Śląskiego, aby zobaczyć jak powstają kryształowe wazony, misy, karafki i inne cuda. W hucie szkła kryształowego "Violetta" zameldowaliśmy się o godzinie dziewiątej, czekał już tam na nas przewodnik, który oprowadził nas po zakładzie wyjaśniając kolejne czynności wykonywane przez pracowników huty.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Zobaczyliśmy ile pracy trzeba włożyć, żeby powstał np. dzbanek do soku. Obserwowaliśmy pracę przy dmuchaniu i formowaniu szkła, sposób chłodzenia, a także sposób zdobienia, czyli nacinania tak, aby powstały ozdobne wzory. Po obejrzeniu całego procesu produkcji mogliśmy pooglądać wystawę i kupić jakiś kryształowy drobiazg.

Po tak emocjonującym początku dnia udaliśmy się do muzeum minerałów, a dalej, do Kletna do Jaskini Niedźwiedzia. Nasz autobus został na parkingu, a my ruszyliśmy w kierunku jaskini. W środku zobaczyliśmy nacieki skalne w postaci stalaktytów i stalagmitów oraz inne różnorodne formy naciekowe utworzone przez przepływającą wodę. Chociaż w jaskini było dość zimno to wrażenia pozwoliły zapomnieć o chłodzie, zwłaszcza, że po wyjściu słońce pięknie nam przygrzewało.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Teraz dopiero czekała nas wędrówka na halę pod Śnieżnikiem i dalej na Śnieżnik (1425 m n.p.m.). Po dwóch godzinach wędrówki pod górę trochę zmęczeni, ale szczęśliwi osiągnęliśmy szczyt. Po drodze czekały nas niespodzianki w postaci dużych ilości śniegu, który zalegał jeszcze w lesie, ale okazało się to dodatkową atrakcją zwłaszcza dla tych, którzy uprawiali "narciarstwo zjazdowe" na podeszwach.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na dół, bo przecież nie wystarczy wejść, trzeba jeszcze zejść. Schodziliśmy do Międzygórza, malowniczego miasteczka położonego w dolinie Wilczki. Wilczka tworzy piękny wodospad, który obejrzeliśmy na zakończenie naszej wędrówki. Szybko wracaliśmy na kolację, bo przed nami jeszcze jeden pełen wrażeń dzień.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Powiększ Powiększ

Po śniadaniu poszliśmy zwiedzać Kłodzko.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Obejrzeliśmy kościół NMP z pięknymi sklepieniami i barokowym wystrojem oraz Podziemną Trasę Turystyczną, pospacerowaliśmy po rynku, poszliśmy na lody, zrobiliśmy pamiątkowe fotki i dalej udaliśmy się do Złotego Stoku, do kopalni złota. Po zwiedzeniu kopalni każdy mógł spróbować swoich sił w wypłukiwaniu cennego kruszcu, wybijaniu monet tudzież w innych ciekawych konkurencjach.

Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ Powiększ

Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy, więc i my musieliśmy ruszyć w drogę powrotną. Trzy dni wycieczki bardzo szybko minęły. Wszyscy pełni wrażeń wróciliśmy do domu.

Opracowanie i zdjęcia: Małgorzata Baron-Galewska