Pierwszego kwietnia 2008 r., we wtorek grupa SKKT PTTK Kowalew postanowiła powitać wiosnę wycieczką krajoznawczą do Opatówka i Kalisza, i wcale to nie był żart! Już na samym początku zapowiadała się piękna pogoda, a ponieważ jechali sami dobrzy ludzie prognoza sprawdziła się w stu procentach.

Opatówek Opatówek Opatówek Opatówek Opatówek

Ale zacznijmy od początku. Wyjechaliśmy około 830 z naszego szkolnego boiska i po pół godzinie dotarliśmy do Opatówka do Muzeum Historii Przemysłu. Tam podzieliliśmy się na dwie grupy, dziewczyny oraz trzech dżentelmenów udali się z miłą panią na lekcję Pt.: „Historia i technika powstania książki”, natomiast męska część wycieczki została zaproszona na lekcję Pt.: „XVIII i XIX – wieczne maszyny, napędy i ich wynalazcy.”

Opatówek Opatówek Opatówek Opatówek Opatówek

Po zajęciach tematycznych oglądaliśmy całą ekspozycję muzeum, zbiory krosien, maszyn przygotowawczych w procesie produkcji tkaniny, maszyn parowych oraz silników parowych, które wykorzystywane były do napędzania wszelkich urządzeń w dawnej fabryce. W sali na parterze mogliśmy zobaczyć XIX wieczną maszynę do wykonywania haftów. Maszyna ta wykonywała precyzyjne różnej wielkości wielobarwne wzory w jedwabiu. Na jednej z sal zgromadzono fortepiany firm polskich XIX i XX w. Kolekcja obejmuje ponad 50 fortepianów skrzydłowych, stołowych, fortepian-lirę i pianina z całej Europy.

Kalisz Kalisz Kalisz Kalisz Kalisz

Po tak wyczerpującym początku dnia wszyscy zasłużyli na śniadanie i krótki odpoczynek, po którym udaliśmy się już do Kalisza. Pogoda była wspaniała, widzieliśmy, co krok oznaki budzącej się do życia wiosny, w parku zieleniły się pierwsze wiosenne krzewy, kwitły fiołki, śpiewały ptaki i ku uciesze wszystkich po drzewach biegały wiewiórki.

Kalisz Kalisz Kalisz Kalisz Kalisz

Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od Parku, który zaliczany jest do najstarszych i najładniejszych założeń parkowych w Polsce oraz od budynku Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego. Dalej poszliśmy zobaczyć fragmenty murów miejskich i basztę „Dorotkę”. Zwiedziliśmy Bazylikę św. Józefa wraz z kaplicą w podziemiach, a następnie poszliśmy do miejskiego ratusza, by wejść na ratuszową wieżę i zobaczyć z góry panoramę miasta. Jeszcze katedra św. Mikołaja i tak minął nam czas. Oczywiście na koniec wizyta u „Pana Mc Donalda” i powrót do domu.

Mamy nadzieję, że wszyscy byli zadowoleni.

Opracowanie i zdjęcia: Małgorzata Baron-Galewska